www.reconnet.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Statystyki  Rejestracja  Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Dwie sprawy
Autor Wiadomość
Kobra 


Wiek: 25
Dołączył: 21 Maj 2009
Posty: 424
Skąd: Lublin
Wysłany: 2010-03-23, 18:48   Dwie sprawy

Witam wszystkich. Jak widać za oknem wiosna już idzie a razem z nią dużo zwierząt i w tym żmiję. Wielu mieszczuchów jedzie sobie na spacerki do lasów itp. Taki miastowy pan może nie widział żmij, jedynie słyszał że jest jadowita i może zabić i kiedy napotka biedne stworzonko zabije... U mojej babci dużo miastowych teraz przyjeżdża i często zabijają te piękne stworzenia i jeszcze tak bezlitośnie, najczęściej je depczą... Czy to jest normalne? Jak można ludziom rozjaśnić że taka żmija nic nam nie zrobi do póki nie nadepczemy jej. Dobre kalosze powinny nas uchronić przed ukąszeniem ale zawsze można patrzeć pod nogi...



Kolejna sprawa, mniej związana ze żmijami. Chodzi o psy. Wiele dzieci chcę psa, ale kiedy psa dostaną to w pierwszych dniach czy tygodniach pieska kochają i w ogóle, ale kiedy już obowiązki się znudzą a więc, sprzątanie po nim, wychodzenie z nim na dwór, podrapane meble itp. to już biedny piesek jest oddawany, a pies to nie zabawka i on też ma uczucia i rozstanie z właścicielami do których się przywiązał odbija się na nim! Mam swojego pieska którego bardzo kocham, jest szkodny ale ma swoje dobre cechy. Pies jest przyjacielem, który nas nie opuści w trudnych chwilach, do którego można się wygadać ale nie dostaniemy odpowiedzi, do którego możemy się przytulić, z nim możemy spędzać w bardzo fajny sposób czas.

Co o tym wszystkim sądzicie?
Ostatnio zmieniony przez Tanto 2010-04-01, 22:40, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
nordwest 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 28 Sie 2007
Posty: 100
Skąd: WLKP
Wysłany: 2010-03-23, 22:40   

Niestety awersja do węży jest naturalną rzeczą u ludzi - człowiek instynktownie reaguje niechęcią na widok węża, mamy to w instynkcie jako reakcję na niebezpieczeństwo (choć np. w Polsce i w ogóle większość wężów na świecie nie jest jadowita). Myślę że po części jest to uwarunkowane biologicznie, po części kulturowo - np. Japończycy mają taką wrogośc do węży, że podobno Brtyjczycy podczas II wojny światowej produkowali specjalne ładunki wybuchowe zapakowane w sztuczne węże - używano w Birmie i na Malajach, podkładano na drogi gdzie przejeżdżały japońskie samochody - japoński kierowca nie mógł się nigdy powstrzmymać przed przejechaniem węża icon_twisted

Tak więc niestety trudno takie zachowania wyplenić. Ofiarą bezmyślnego tępienia żmij padają też padalce, zaskrońce itd. Można jedynie cierpliwie tłumaczyć że:
- żmija nie atakuje sama z siebie
- nie zabijaj żmiji bo możesz zabić pożytecznego zaskrońca
- w wielu regionach Polski żmij nie ma wcale albo jest bardzo mało
- po 1945 był tylko 1 wypadek zgonu człowieka od ukąszenia żmiji
- żmije są chronione - zabijając je łamiesz prawo
- żmija jest pożyteczna bo zjada gryzonie
- żmija też chce żyć
- żmija jest częścią przyrody więc jest potrzebna
- żmija to też stworzenie Boże

(może któryś argument zadziała)
_________________
Jeszcze wrócą wiosny przypływy i zaświecą zorze rankami
Wilki przecież polują stadami i dopadną kiedyś myśliwych
(Otton Żupancić)
 
     
Abscessus Perianalis 
Dziki Dzik


Pomógł: 8 razy
Wiek: 33
Dołączył: 24 Mar 2010
Posty: 966
Skąd: CK / Wa-wa
Wysłany: 2010-03-24, 07:03   

Miałem się nie wypowiadać. Miałem posiedzieć, poczytać, nawet się nie zarejestrować.. Wytrzymałem bycie 1,5m dalej niż się jest i bycie tratowanym przez cokolwiek, ale...
Niestety.. Nie mogę.

1. (i z góry proszę o moje pierwsze ostrzeżenie od modka) Nauczcie się do ***** **** pisać po polsku! Jeśliście modki nie znaleźli tego co ja, to chętnie wskaże coście nie podkreślili na czerwono ( nie tylko w tym temacie ofcozz).
2. Czy Ty aby Kobra nie pisałeś o tym jak bardzo chcesz psy kijem ew. gazem traktować?
3. Popraw ten błąd w opisie tematu do ***** ***** po raz wtóry.
4. Mieszczuchy za bardzo się boją zabijać węży. To nie miś co go można utopić. Tego się złapać nie da. Tylko mieszkańcy wsi zabijają węże na drogach.. i to czymkolwiek co pożyczą od ludzi wkoło, bo to im węże włażą do domów w lecie - nie mieszczuchom.
5. Wyrzucanie szczeniaków jest podłe i powinno być piętnowane, prawda. Tak czy siak, wolę spotkać małego amstafa który został wyrzucony z domu niż tego który z idiotą pozostał i od niego nauki pobierał..

Do tematu wracając: rzeczony jest durny i niepotrzebny. Nie zmienimy stosunku ludzi, ani do psów, ani do żmij. Nic się na to nie poradzi. Zwłaszcza na tym forum. Po co robić niepotrzebnego flame'a? Kobra, pozostań przy atakach przerażonych, szczekających saren. To lepiej Ci wychodzi.

Wiem, że pierwszy post na forum powinien być wyważony, inteligentny i sensowny. Ponadto, powinien być napisany na trzeźwo. Z tego względu wybaczcie moje wypociny, ale już długo powstrzymywałem się przed rejestracją na tym forum - niestety alkohol robi swoje, więc napisałem. Oczywiście, alkohol był tylko pretekstem do przeciwstawienia się durnocie wszechszerzącej się "w te i we wte".

Proszę o łagodny wymiar kary.

Pozdrawiam, Abscessus.

EDIT:
Dziękuję F. =)

Edit2: Mazazel, mam wrażenie, że nie dla wszystkich jest jasne co napisałaś. Np. ja nie wiem o co Ci chodzi. Jeśli Twoja uwaga była zaadresowana do mnie, to sumie trochę mi przykro. Po pierwsze to nic Ci do mojego nicka bo nie znasz jego etymologii, po drugie nie sądzę aby coś co napisałem mogło skłaniać do myślenia że jestem debilem ( a Twój tekst na taki zakrawa ), zaś po trzecie - nie ocenia się nikogo ani po wyglądzie, ani tym bardziej po nicku.. Można się bardzo pomylić.
Ostatnio zmieniony przez Fredi 2010-03-24, 11:06, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
     
Mazazel 


Pomogła: 2 razy
Wiek: 38
Dołączyła: 02 Sty 2010
Posty: 87
Skąd: Łódź
Wysłany: 2010-03-24, 09:52   

Podobno nie należy ludzi oceniać po ubraniu. Ani po nicku. Ciekawe czemu, skoro to działa;
_________________
zlotykon.pl
 
 
     
Młody 
161 crew


Pomógł: 12 razy
Wiek: 28
Dołączył: 01 Sty 2009
Posty: 914
Skąd: Tychy
Wysłany: 2010-03-24, 13:12   

Nie wiem o co Ci chodzi z tym tematem. Co o tym sądzę... wiadomo że taka mała biedna żmijka tudzież zaskroniec budzi lęk u ludzi i normalną rzeczą jest atak ze strony człowieka wymierzony w jej stronę, jeśli człowiek ma jakikolwiek kontakt z naturą to zaczyna ją rozumieć i widzieć więcej niż widzą inni i słyszeć "opowieści mchu i paproci" których ludzie nie mający kontaktu z naturą nie słyszą lub słyszeć nie chcą. Człowiek znający i rozumiejący życie lasu wie w jakich miejscach można spotkać owe zwierzaki i do niego należy decyzja czy chce mieć bezpośredni kontakt z nimi czy woli dalej wędrować do zamierzonego celu nie ingerując w życie zwierzaków. Jeśli unikamy miejsc w których te się "wypasają" to nic nam nie grozi.

Co do psów...winy nie można zrzucać na dzieci lecz na ich rodziców którzy kupują takiego psiaka do domu bo ich pociecha ma taki kaprys.
_________________
Forum to nie agencja towarzyska-NIE DOGODZIMY KAŻDEMU !

Życie należy przeżyć tak, aby gołębie przelatujące nad Twoim grobem zesrały się z wrażenia.
https://www.fasttrans.com.pl/
 
 
     
Ciek 
awski

Pomógł: 8 razy
Wiek: 13
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 737
Skąd: z kanapy przed TV
Wysłany: 2010-03-24, 14:05   

Cholernie długo jestem już łazikiem i nigdy w życiu jeszcze nie widziałem żmii.

Co do oddawania psów .. cóż, znam znacznie brutalniejsze sposoby kończenia takiej znajomości i szczerze powiedziawszy zbytnio mnie to nie wzrusza. Pies to zwierzak domowy, tak samo jak świnia, a domowe zwierzaki mają to do siebie, że czasem je ktoś bierze i zarzyna. Taki los, oczywiście każda bezsensowna śmierć zwierzęcia jest zła ale z punktu widzenia zwierzaka jego zejście zawsze będzie bezsensowne, a kanapkę z szynką pewnie większość z was na śniadanie już jadła, nie? Wszystkie związki mają to do siebie, że się czasem rozpadają. Nawet małżeństwa biorą rozwody. Więc ludzie oddają psy.
 
     
Kobra 


Wiek: 25
Dołączył: 21 Maj 2009
Posty: 424
Skąd: Lublin
Wysłany: 2010-03-24, 16:30   

Ciek, ja też dużo chodzę u babci po łąkach, lasach i dopiero pierwszy raz spotkałem żmiję.
 
 
     
wolfshadow 
tuptuś leśny


Pomógł: 10 razy
Wiek: 43
Dołączył: 17 Kwi 2008
Posty: 1140
Skąd: Jaworzno
Wysłany: 2010-03-24, 19:35   

Boimy się tego czego zazwyczaj nie znamy.
Lepiej nie zabijać (nie niszczyć) bez wyraźnej ku temu potrzeby.
_________________
.:fortes fortuna adiuvat - Terencjusz:.
.:Miej odwagę posługiwać się własnym rozumem - I. Kant:.
 
     
Hakas 
KAPKANCZYK


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 03 Lip 2008
Posty: 209
Skąd: Pomorze Zachodnie
Wysłany: 2010-03-25, 17:21   

Witam!
Żmija ma bardzp delikatną skórę i jest bardzo przyjemna w dotyku. Poza tym jest bardzo delikatna. Bardzo lubię żmije ( nie chodzi mi o względy kulinarne), podziwiam te stworzenia i szanuję. Ileż to już razy znosiłem taką damę z jezdni czy też ścieżki rowerowej. Oswoiłem z jej widokiem dzieci i pozwalałem im dotykać żmiję. Czeka mnie jeszcze nauczenie mojego syna jak należy bezpiecznie je lapać. Chodzi mi za równo o bezpieczeństwo mojego młodego jak i żmiji.
Co do psów to nie mam slów. Bardzo nie lubię gdy ktoś znęca się nad zwierzętami.
Ps. Apel do wszystkich chrońmy żmije i uświadamiajmy ludzi, że to bardzo pożyteczne stworzenia.
Hakas
_________________
Wędruję poprzez świat polując, walcząc
i uzdrawiając

Przeklęty, kto miecz swój trzyma z dala od krwi - Bellicosa anima
Damnatus, qui gladio suo ab sanguem reservat - Bellicosa anima
 
     
Kobra 


Wiek: 25
Dołączył: 21 Maj 2009
Posty: 424
Skąd: Lublin
Wysłany: 2010-03-25, 19:25   

Też chętnie nauczył bym się łapać żmiję. Właśnie, trzeba uświadamiać ludzi aby nie zabijali żmij bo one bardziej się boją nas niż my ich... To nie są jakieś jadowite żmije co atakują bez powodu i po ukąszeniu umieramy.
 
 
     
Hakas 
KAPKANCZYK


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 03 Lip 2008
Posty: 209
Skąd: Pomorze Zachodnie
Wysłany: 2010-03-25, 22:03   

Kobra napisał/a:
Też chętnie nauczył bym się łapać żmiję. Właśnie, trzeba uświadamiać ludzi aby nie zabijali żmij bo one bardziej się boją nas niż my ich... To nie są jakieś jadowite żmije co atakują bez powodu i po ukąszeniu umieramy.

Jednak źle złapane rozdrażnione i świadome zagrożenia mogą być niebezpieczne.
Kobra daj sobie spokój. Jesteś w wieku mojego syna. Radzę Ci nie ucz się sam łapania tych zwierząt. Ja zawsze przy tej okazji jestem obok mojego syna i uważam na niego.
Ciekawe co by powiedzieli Twoi rodzice jak by się dowiedzieli że bawisz się w poskramiacza węży :shock:
Pozdrawiam Hakas
_________________
Wędruję poprzez świat polując, walcząc
i uzdrawiając

Przeklęty, kto miecz swój trzyma z dala od krwi - Bellicosa anima
Damnatus, qui gladio suo ab sanguem reservat - Bellicosa anima
 
     
Abscessus Perianalis 
Dziki Dzik


Pomógł: 8 razy
Wiek: 33
Dołączył: 24 Mar 2010
Posty: 966
Skąd: CK / Wa-wa
Wysłany: 2010-03-25, 23:41   

Hakas, jak łapiesz te 'dzikie bestie'? Znam sposób 'na procę', czyli przytrzymanie przy użyciu rozdwojonego kija za głową. Ludzie na co dzień łapiący węże mają bodajże coś w stylu łapki do zbierania śmieci, a potem do worka. Jak Ty to robisz? Zwłaszcza, ze viperki są podobno bardzo delikatne i mało odporne na wszelakie obrażenia.

Kobra napisał/a:
Właśnie, trzeba uświadamiać ludzi aby nie zabijali żmij bo one bardziej się boją nas niż my ich... To nie są jakieś jadowite żmije co atakują bez powodu i po ukąszeniu umieramy.

Zgodzę się, ze boją się bardziej. Tyle, ze SĄ jadowite i zapewne zaatakują przy próbie złapania. I Ciebie np. takie pokąsanie może zabić. Zwłaszcza na wiosnę. Masz jeszcze niską masę ciała (zapewne), a nasze 'kochane maleństwa' po zimie mają pełne gruczoły. W necie znajdziesz dokładne info o zawartości jadu. Z tego co pamiętam to średnio wstrzykuje 1/6 zawartości. Tez różnica jest czy trafi Cię podskórnie czy naruszy żyłę i tam się 'spuści'. Wartości zagrażające życiu wtedy są bardzo rożne. W dodatku dziabnąć może parę razy jak mamy pecha i chcemy się zaprzyjaźnić.
Nie ma co ludzi uczyć nieprawdy. Mówienie o tym jakie to są słodkie zwierzęta, w sposób jaki robisz to Ty, może co najwyżej spowodować masę nieszczęść ze strony idiotów chcących się zaprzyjaźnić z tym 'zabawnym milutkim stworzonkiem'.
_________________
"Żyj tak, aby twoim znajomym zrobiło się nudno, kiedy umrzesz."

"Pokonał ich swoją siłą, poraził skrzeniem, oślepił światłem, ogłuszył rykiem, padł na nich strachem, zmógł mocą po stokroć większą niż ich pospólna siła."

Forumowa Facebookowa Grupa Szturmowa: http://www.facebook.com/groups/160111940703089/
 
 
     
Kobra 


Wiek: 25
Dołączył: 21 Maj 2009
Posty: 424
Skąd: Lublin
Wysłany: 2010-03-26, 15:02   

Żmija atakuję w ostateczności, ja nie chce uświadamiać nim że to są milusie zwierzęta z którymi można się zaprzyjaźnić. Ja chce nim uświadomić że żmija ich nie zaatakuję bez powodu. Jednym słowem niech nie zabijają żmij tylko trzymają się z daleka od nich a nikomu nic się nie stanie, nawet jeśli są groźne to dlaczego mamy je zabijać? My ludzie też jesteśmy zagrożeniem dla wielu wielu zwierząt przez nasze działania na tej planecie.

Ja wiem że są to zwierzęta jadowite i żmija mogłaby mnie zabić i dlatego mam do nich szacunek. Jedynie co chcę od nich to się na nie popatrzeć z daleka aby ich nie drażnić. Słyszałem że dorosła osoba potrafi przeżyć ukąszenie żmij Polskich bez podania surowicy.
A jeszcze pytanko. Kiedy żmija nas ugryzie da się wyssać tyle jadu aby nam nie groziło nie bezpieczeństwo dla naszego zdrowia?
 
 
     
przeszczep 
zagorzały turysta


Pomógł: 10 razy
Dołączył: 10 Lut 2009
Posty: 377
Skąd: warszawa
Wysłany: 2010-03-26, 15:07   

No to jak chcesz tym NIM ( :? IM ) to uświadomić? I kto to są ci NIMI?
 
 
     
slaq 
Prezes


Pomógł: 4 razy
Wiek: 38
Dołączył: 20 Wrz 2007
Posty: 712
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-03-26, 15:19   

Szczepan pała, nie wie kto to NIMI :mrgreen:
_________________
https://www.youtube.com/watch?v=iMyo8I8AKmY
 
 
     
przeszczep 
zagorzały turysta


Pomógł: 10 razy
Dołączył: 10 Lut 2009
Posty: 377
Skąd: warszawa
Wysłany: 2010-03-26, 15:28   

No mimów jakichś już poznałem ale Nimów niestety nie było mi dane... :( pała? - przyjmę z pokorą (byle nie lolą... :P )
 
 
     
Abscessus Perianalis 
Dziki Dzik


Pomógł: 8 razy
Wiek: 33
Dołączył: 24 Mar 2010
Posty: 966
Skąd: CK / Wa-wa
Wysłany: 2010-03-26, 16:43   

Kobra, z tego co ja wiem, to wysysanie niewiele daje. Co prawda posiadanie pompki sprawiłoby, że pewnie bym jej użył (mówię oczywiście o pompce do wysysania jadu.. innych pompek jeszcze mi chyba nie trzeba.. =P ), ale jak bardzo by to pomogło - nie wiem. Postępowanie w przypadku ukąszenia, to wezwanie pomocy i udanie się w miejsce gdzie owa może bez problemu nadejść (środek lasu to kiepskie miejsce na czekanie na karetkę). Najlepiej w miarę się nie ruszać i nie denerwować żeby jad się nie rozprzestrzeniał za szybko. Wielokroć czytałem o tym, aby wręcz przetransportować na prowizorycznej desce owego ugryzionego. Dla bezpieczeństwa.
Jeśli ktoś ma jakieś sprawdzone sposoby, które nie ograniczają się do tego co ja proponuję, to może nam wyjaśni, ale jak dla mnie to niewiele więcej da się zrobić.
Ze względu na pewne związki zawarte w jadzie 'podobno' można podać glikokortykosteroidy, co by serce nie padło, ale jako że jad działa jeszcze na krew i płuca co najmniej, to pewnie żadnego sensownego efektu to nie da, a i może zaszkodzić, więc nie polecam. Jako, że mam go w apteczce to bym wcisnął komuś allertec, ale to chyba tylko żeby się uspokoić. Opaska odpada na wstępie, nacinanie też bym odradzał, bo zagrożenie nie jest aż tak duże aby narażać kogoś na dodatkowe zakażenia.
_________________
"Żyj tak, aby twoim znajomym zrobiło się nudno, kiedy umrzesz."

"Pokonał ich swoją siłą, poraził skrzeniem, oślepił światłem, ogłuszył rykiem, padł na nich strachem, zmógł mocą po stokroć większą niż ich pospólna siła."

Forumowa Facebookowa Grupa Szturmowa: http://www.facebook.com/groups/160111940703089/
 
 
     
chylon

Dołączył: 28 Wrz 2009
Posty: 6
Skąd: pomorze
Wysłany: 2010-04-07, 22:17   

Żmija gryzie zazwyczaj trochę powyżej kostki, kiedy przez przypadek ktoś na nią nadepnie. Wyciska się wtedy krew, zakłada tzw. opaskę Biera, czyli po prostu trochę luźniejsza opaska uciskowa, zaciśnięta na tyle by noga nie drętwiała (min 5cm szerokości, 10-15 cm nad raną), unosi kończynę powyżej serca, zanosi do lekarza. Swoją drogą ukąszenia można wcale nie poczuć. A bo to mało razy jakaś mała gałązka uderzy w nogę? A tak to mniej więcej boli.
_________________
"słabi się narazić boją, ale życia nie uprości uleganie paranojom piłatowej poprawności"
 
     
Kenpei 
Samo ZuO O.o


Wiek: 24
Dołączył: 12 Mar 2010
Posty: 7
Skąd: Gdzie pieprz rośnie
Wysłany: 2010-04-11, 15:51   

Co do żmij. W lato złapałem trzy. Każdą wziąłem do domu i nakarmiłem (wcześniej zastawiłem sidła w piwnicy)- złapały się dwa szczury. A na Pomorzu to już jakiś wyczyn, gdyż żmije Zygzakowate są tu rzadkością. Są nawet ładne, choć zawsze marzyłem, żeby w moje ciało wszczepiła swe zęby anakonda (mała oczywiście- ok. 3 m).

Psy- O tu miałem smutną historyjkę. :cry: Mama "zamówiła" pieska (Hawańczyka). Niestety jeszcze będąc w hodowli psiak zmarł- podali za duże szczepionki. Postanowiliśmy spróbować jeszcze raz i tym razem się udało, chociaż nie do końca. Piesek był u nas 10 dni, lecz niestety zauważyliśmy brak czasu na zwierze, tak więc "Sonia" została oddana starszemu państwu. Jakże bym chciał odzyskać ponownie psiaka. No nic.
_________________
"Zabierz mi życie, skoro nic innego nie potrafiłeś mi zabrać" - Prolog- "Siewca Wiatru"
Ostatnio zmieniony przez Fredi 2010-04-12, 14:00, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 12