www.reconnet.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Statystyki  Rejestracja  Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Nietypowy sposob na podchodzenie zwierzat
Autor Wiadomość
CzarnyWilk 


Wiek: 32
Dołączył: 15 Lis 2010
Posty: 27
Skąd: Białystok
Wysłany: 2010-11-16, 09:37   Nietypowy sposob na podchodzenie zwierzat

Przyszedł mi do głowy taki dość nietypowy pomysł. Chodzi głównie o ciche poruszanie się w lesie(bądź innym terenie) na stojąco i o pierwsza faze podchodzenia gdy jeszcze się stoi na obu nogach(nie dotyczy to podkradania się na czworaka bądź czołgając się).

Mianowicie chodzi mi o użycie w tym celu kijków trekkingowych. Nie maja one szerokiej powierzchni wiec raczej nie powinny chalasowac. Dotego pomagaly by lepiej utrzymywać równowagę, a rozłorzenie ciężaru ciala na 4 „nogach” sprawialo by ze lżej stawiane nogi robily by mniej chalasu. Dotego gdyby się poczulo gałązkę pod stopa z łatwością można by zatrzymac noge nad nia nie tracac równowagi. A gdy już jest Się na tyle blisko ze trzeba przejść do „raczkowania” wystarczy odlorzyc kijki i tyle.

Nie wiem sam czy by się to sprawdzilo w praktyce ale taki pomysl mi do glowy przyszedł;p

Co o tym myslicie??
 
     
Kopek 
TRAMPek łikendowy


Pomógł: 5 razy
Wiek: 37
Dołączył: 10 Mar 2009
Posty: 891
Skąd: Z największej dziury
Wysłany: 2010-11-16, 10:24   

Wypróbuj. Opracuj technikę i zdaj relację jak Ci poszło.
_________________
"Czasem- i mówię to zupełnie szczerze - żal mi, że nie wychowano mnie jak włóczęgi. Nie związanego z żadnym miejscem, obowiązkami i ludźmi.

www.kopsegrob.blogspot.com
 
     
puchalsw 
Skandynawski Oprawca


Pomógł: 20 razy
Wiek: 47
Dołączył: 07 Lis 2009
Posty: 1826
Skąd: Zielona Białołęka
Wysłany: 2010-11-16, 10:30   

Bzdurą to będzie, dopóki nie pójdziesz do lasu, i nie sprawdzisz jak to miało by niby zadziałać.
Na razie to IMHO nadaje się na demotywatora. Ale może się mylę. Powtarzam, Sprawdź na własnej skórze, i przekaż.
Polecam jeszcze postudiowanie zwyczaj zwierząt.
Dowiesz się, też że zwierzęta mają o wiele lepszy słuch niż ludzie. To że unikniesz łamania gałązek pod stopami, czy szeleszczenia ściółką, nie zmieni faktu, że Twoja kurtka szeleści, że dyszysz, i wydajesz setki innych odgłosów, które dla zwierzyny są alarmujące.
Ni i pamiętaj że słuch to nie jedyny zmysł jakim zwierzęta się posługują. Co z tego że Cię nie usłyszą, jeśli wyczują Twój zapach długo wcześniej.
_________________
F..k it, I'll Do It Myself!
 
     
Zirkau 


Pomógł: 18 razy
Wiek: 104
Dołączył: 29 Maj 2010
Posty: 1984
Skąd: Zirkau
Wysłany: 2010-11-16, 10:35   

Nie wyobrażam sobie cichego podchodzenia w ten sposób.
dlaczego ?
- czy podczas odkładania kijków narobisz mniej hałasu ? chyba nie;
- przeciskając się z nimi przez krzaki ? wszędzie zachaczają;
- jak iść z kijkami mając równocześnie odbezpieczoną broń gotową do strzału albo lornetką czy aparat foto ?

Jak dla mnie kijki fajne, ale nie w tym temacie. Ale próbuj, próbuj, to może opracujesz jakieś zasady, kiedy kijki się spradzą.
 
     
CzarnyWilk 


Wiek: 32
Dołączył: 15 Lis 2010
Posty: 27
Skąd: Białystok
Wysłany: 2010-11-16, 10:54   

no mi chodzilo o branie pod uwage wszystkich czynnikow takich jak kierunek wiatru i inne plus ta medoda
choc w gestym podszyciu to raczej prawda... bylby problem
tak na marginesie... jak sie poruszac w takich gestych zaroslach bez szelestu?? macie jakies metody??
i o zmoro... jak se radzic z takimi rzeczami jak szeleszczace suche liscie, badz skrzypiacy pod nogami twardy snieg??

a metode wyprubuje i zdam relacje z efektow;)
 
     
wolfshadow 
tuptuś leśny


Pomógł: 10 razy
Wiek: 43
Dołączył: 17 Kwi 2008
Posty: 1140
Skąd: Jaworzno
Wysłany: 2010-11-16, 11:17   

Ja po prostu obchodzę zwierzę tak aby znaleźć się na jego przewidywanej trasie i jeśli wiatr pozwala siadam (rozmycie sylwetki) i czekam, aż samo się zbliży. Nie ryzykuję wtedy, że spłoszę go niepotrzebnie.
Pisałem już na forum o moim spotkaniu z DZIKIEM. Siedziałem z psem na środku leśnej drogi.
_________________
.:fortes fortuna adiuvat - Terencjusz:.
.:Miej odwagę posługiwać się własnym rozumem - I. Kant:.
 
     
Zirkau 


Pomógł: 18 razy
Wiek: 104
Dołączył: 29 Maj 2010
Posty: 1984
Skąd: Zirkau
Wysłany: 2010-11-16, 15:30   

CzarnyWilk napisał/a:
tak na marginesie... jak sie poruszac w takich gestych zaroslach bez szelestu?? macie jakies metody??


Zastosować należy teorię względności. Ja siadam, a ziemia się kręci i zwierzyna w końcu pojawia się w zasiegu wzroku.

W niektórych sytuacjach, miejscach i czasie nie da się zachować ciszy. Dlatego tak popularne są zasiadki.
 
     
siux 
Karol


Pomógł: 1 raz
Wiek: 43
Dołączył: 19 Gru 2010
Posty: 382
Skąd: ŚNIEŻYCOWY JAR, Wlkp
Wysłany: 2011-01-16, 18:24   

Myślę, że nikt sobie nie radzi z szeleszczącymi liśćmi i skrzypiącym zmrożonym śniegiem, dlatego najlepiej lubię w lesie mokrą jesień :-D gdy pod nogami miękko i cicho
_________________
"nikt jeszcze nie wie, czy stare słońce zarysuje nowy dzień..."
https://picasaweb.google.com/traper.w
 
     
Góral 


Wiek: 27
Dołączył: 17 Paź 2010
Posty: 76
Skąd: Wadowice
Wysłany: 2011-01-16, 18:31   

Dokładnie taką jak dziś pogodę ubóstwiam na podchodzenie zwierzy! Ściółka mięciutka, nie szeleści, nie chlupie, nie "siorbie". :D

Często nawet poruszając się z prędkością ślimaka nie zdołamy ukryć swej obecności. Pomijam już kwestię zapachu.
 
     
siux 
Karol


Pomógł: 1 raz
Wiek: 43
Dołączył: 19 Gru 2010
Posty: 382
Skąd: ŚNIEŻYCOWY JAR, Wlkp
Wysłany: 2011-01-23, 11:29   

Jeśli chodzi o zapach to mam jeden sposób, nie estetyczny ale skuteczny. Mam jeden zestaw ciuchów, w których zawsze chodzę w las i gdy przejdą różnymi dziwnymi zapachami lasów, rowów, zgnilizny itd. to staram się ich nie prać jak najdłużej. Oczywiście problem mam z żoną, która mnie opiernicza i od razu wrzuca wszystko do pralki :-? Nie raz wyciągałem z pralki po cichaczu przed wypraniem :mrgreen:
Oczywiście Panie mogą się zniesmaczyć, ale z doświadczenia wiem, że lepiej w lesie śmierdzieć niż pachnieć :-D
_________________
"nikt jeszcze nie wie, czy stare słońce zarysuje nowy dzień..."
https://picasaweb.google.com/traper.w
 
     
Góral 


Wiek: 27
Dołączył: 17 Paź 2010
Posty: 76
Skąd: Wadowice
Wysłany: 2011-01-23, 12:53   

siux napisał/a:
Panie mogą się zniesmaczyć

Cenzuro, witaj. :lol:

siux, a jak ze skutecznością tego patentu? Wicherek zza pleców niestraszny w takim ubiorze? Bo chyba zawsze mamy ten swój zapach który przelezie przez każde ubranie, by dotrzeć do czułego, zwierzęcego nosa.
 
     
siux 
Karol


Pomógł: 1 raz
Wiek: 43
Dołączył: 19 Gru 2010
Posty: 382
Skąd: ŚNIEŻYCOWY JAR, Wlkp
Wysłany: 2011-01-23, 20:08   

Nie wiem jak u kogo z potliwością... Koszulkę owszem czuć mną :oops: ale bluzy, polary, kurtki itp. zawsze czuć lasem, właściwie to żona twierdzi, że śmierdzę bagnem, albo jakimś innym mułem :-D a to najczęściej chyba od butów, bo plecami się raczej nie tarzam zaraz po dziku :mrgreen: :mrgreen:
_________________
"nikt jeszcze nie wie, czy stare słońce zarysuje nowy dzień..."
https://picasaweb.google.com/traper.w
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,08 sekundy. Zapytań do SQL: 10