Strona 12 z 13

: 12 mar 2013, 12:35
autor: yaktra
I znowu wychodzi na to, że do lasu bez tytanowej siekiery na trzonku z włókna węglowego ani rusz.
Iiii, Miki, u mnie z "manualem" nietęgo, zatem preferuję produkt na moją kieszeń i ze stosownym już pokrowcem. Maleńki Fiskars (X 5) właśnie taki posiada, gdzie mogę sobie ów gadżet podpiąć np. do paska spodni. Osobiście noszę siekierkę podpiętą pod plecak "do góry nogami". Jest zawsze pod ręką i jednym ruchem palców ląduje w dłoni. Czy to do rąbania czy na "wszelkie licho". Powiem Ci dlaczego, zdarza się, że mijam wsie gdzie źle ogrodzone posesje (lub wcale) mają różnej maści czworonożnych stróżów. Fiskarsik w dłoni i plecak w ręku niczym tarcza, skutecznie odstrasza potencjalnych "napastników". Zdarza się również, że chodząc po "zadupiach", bunkrach czy starych fabrykach o spotkanie dziwnych ludków nietrudno.
Nie należę do tych aby siekierkę "głaskać". Jak mam rąbać to rąbię, jeśli coś rozłupać to spokojnie dostanie młotkiem po łbie ( czyt. po obuchu).

Tak wygląda podpięta pod plecak;

Obrazek

a tak z oddali - patrz na zdjęcie po lewej

Obrazek

: 12 mar 2013, 14:00
autor: lukasz_sp
yaktra pisze:zdarza się, że mijam wsie gdzie źle ogrodzone posesje (lub wcale) mają różnej maści czworonożnych stróżów. Fiskarsik w dłoni i plecak w ręku niczym tarcza, skutecznie odstrasza potencjalnych "napastników". Zdarza się również, że chodząc po "zadupiach", bunkrach czy starych fabrykach o spotkanie dziwnych ludków nietrudno.
Oj grząski grunt. Proponował bym w zastępstwie gaz pieprzowy. Skuteczność podobna i do więzienia za to nie wsadzają...

: 12 mar 2013, 14:22
autor: yaktra
Oj grząski grunt.
Nooo, zgadza się, po takim często chadzam, omijam szlaki turystyczne bo to żadna atrakcja :569:
Tak serio;
miejsca które odwiedzam, to raczej dziki teren. Tu spotkasz raczej kłusola a na obiektach typu bunkry, stare fabryki itp "normalni" nie chodzą. Jakie tam znów kłopoty? z menelami?. Z takim gadżetem i wyglądem raczej to mnie unikają ludki :p
Nie powiem, zdarzyło mi się dwa razy spotkanie z mundurowymi, raz SL i raz z policją. W obu przypadkach wybrnąłem poprzez normalną rozmowę. Aparat na szyi i "stosowny" ubiór da się odczytać (również) pozytywnie. Oprócz siekierki, pod plecak podwieszam kamo, statyw, karimatę i wędkarskie krzesełko. Szczerze powiedziawszy to budzi zaufanie wśród mundurowych. Na pytanie o siekierkę? tekst na pamięć - a wiem Pan, jakiś pajac zniszczył mi czatownię, musiałem przebudować...
psuję wątek - można usunąć jeśli Modowie tak stwierdzą...

: 12 mar 2013, 16:05
autor: Pingwiniak
Dzisiaj osadzam moją amerykańską siekierę Jersey pattern :D Wydaje się być idealna do lasu ... gdyby nie to, ze bez trzonka waży aż 2.5kg ...
Trzonek będzie wyrównany a siekiera jeszcze wyszlifowana. Hejtujcie :D
Obrazek

: 12 mar 2013, 16:48
autor: yaktra
Pingwiniak pisze:Dzisiaj osadzam moją amerykańską siekierę Jersey pattern
czekam na fotkę

: 18 mar 2013, 22:51
autor: swiety
a widzieliście coś takiego fajne rozwiązanie od firmy zippo

Obrazek

: 18 mar 2013, 23:22
autor: SmileOn
Dobre, można by coś pokombinować z fiskarsem - zrobić osłonkę z kydexu albo abs-u, na końcu której był by otwór skręcany na śrubę z motylkiem do zaczepienia jednej strony piły, w stylisku już jest otworek tylko trzeba by pomyśleć nad mocowaniem, może zewnętrzny kawałek blaszki?, no i można by ją chować w pustym stylisku.

[ Dodano: 2013-03-18, 23:44 ]
Przy okazji to też ciekawe:
Obrazek

: 19 mar 2013, 06:28
autor: hejtyniety
gerber miał jeszcze toporek połączony z piłą:
Obrazek

Trochę na innej zasadzie, ale jest.

Choć w moim odczuciu do takie combo lepsza jest saperka (jednak nie dublują nam się funkcję narzędzi): http://www.przedrajdem.pl/glock-skladan ... 11037.html

: 19 mar 2013, 09:34
autor: Pingwiniak
Jak dla mnie ta zippo przekombinowana. Nie ufałbym jej ;)

: 19 mar 2013, 09:50
autor: puchalsw
swiety pisze:a widzieliście coś takiego fajne rozwiązanie od firmy zippo
Mój Świętej Pamięci Dziadek (przyjaciel, mentor i fajny facet co to potrafił na kamieniu i pasku nóż wyostrzyć na golenie), jak mu pokazałem saperko-toporek, powiedział: Jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego...

: 31 mar 2013, 14:28
autor: agnostic
Ja w ubiegłym tygodniu kupiłem Fiskarsa x5 i jestem bardzo zadowolony. Na wyprawy jest dla mnie idealna. Malutka więc wszędzie mogę ją zabrać, lekka więc jak noszę ją przy pasku to nie czuję specjalnie jej ciężaru. Do tego trzonek jest na tyle krótki że mogę go przymaskować chowając go w kieszeń bojówek. Jak na moje potrzeby sprawuje się idealnie. Fakt, że w zimowe dni nie narąbie opału na całą noc, albo będzie to męczące ale z drugiej strony ilość plusów w ogólnym bilansie działa na korzyść tego sprzętu. No i na koniec dodam, że jest na prawdę piękna... taki cukiereczek mały :-D Dzięki Yaktra za polecenie tego toporka bo były to najlepiej zainwestowane przeze mnie pieniądze w ostatnim czasie :)
Pozdrawiam

PS. Plusik dla Yaktry za pomoc :->

: 31 mar 2013, 15:23
autor: hejtyniety
Skoro już ją tak wychwalasz to może napiszesz z jakimi innymi siekierami miałeś do czynienia? Bo dla mnie na przykład największym problemem w tych maskotkach jest długość trzonka - niepotrzebnie tracimy prędkość (która jak wiadomo we wzorze na energię jest do kwadratu).

Podobnie jak Pingwiniak mam całą piwnicę zawaloną siekierami i bardzo często korzystam z narzędzi pożyczonych, właśnie po to, żeby porównać ich właściwości. I często można się zdziwić!

Abstrahując od kwestii materiałowych, czyli wad i zalet trzonków drewnianych czy z tworzywa bardzo ważny jest klin siekiery jak i geometria. Wszystkie te parametry musimy dopasować do sytuacji w jakiej będziemy siekiery używać. I tak na przykład długa siekiera z wąskim klinem lepiej sprawdzi się w pracach drwalskich (przepoławianie pni, ucinanie gałęzi) i tu na przykład mogę polecić najlżejszą z długich husqvarn (po szczegóły do Docza proszę). Co innego przy drobnych pracach ciesielskich, na przykład rzeźbieniu trzonków czy sztućców, gdzie takie małe maskotki wyostrzone na zero sprawdzą się bardzo dobrze.

Co ja bym brał do lasu? a no zależy co chce tam robić ;-)

: 31 mar 2013, 21:03
autor: agnostic
hejtyniety pisze:Skoro już ją tak wychwalasz to może napiszesz z jakimi innymi siekierami miałeś do czynienia?
Hmm trudne pytanie mi zadałeś. Nie potrafię na nie odpowiedzieć ponieważ nigdy nie doktoryzowałem się z siekierek. Jak gdzieś obozowaliśmy to ktoś tam przywoził siekierę i się nią rąbało. Jak przez 5 lat mieszkałem w starej kamienicy to też całą zimę drewno rąbało się siekierą która była w domu i kto tam zwracał uwagę na szczegóły z jakiej ona firmy i w ogóle. Dopiero teraz kiedy odczułem potrzebę nabycia jakiejś niedużej, podręcznej siekierki na wyprawę to zacząłem czytać opinie na forum i szukać po sklepach. Zastanawiałem się między x5 a x7. W tym temacie większość opinii była na korzyść x7. Gdy widziałem je na żywo to ostatecznie uznałem że jak na moje potrzeby to x5 wystarczy i nie będę miał nigdy dylematu czy w ogóle brać go czy nie (np na krótsze wyprawy) z powodu rozmiarów. Ostatnio trochę nim popracowałem i ja mogę powiedzieć swoim skromnym zdaniem że jestem zadowolony. Wiadomo trzeba przy zakupie w pierwszej kolejności odpowiedzieć sobie na pytanie "do czego będzie nam taki sprzęt potrzebny?". Do moich potrzeb jest idealny 8-)

: 01 kwie 2013, 02:10
autor: Pingwiniak
Właśnie przez takie dylematy są firmy które robią siekiery z przedłużanym trzonkiem ;)
Np. Estwing (niedostępne w Polsce).
http://www.thebackyardpioneer.com/2012/ ... ar-review/
Piękna może nie jest ale na brak użyteczności nikt nie narzeka.
Edit: Coś mi się chyba firmy pomyliły ;d
Jutro rano poszukam tej z wyciąganym trzonkiem.

: 01 kwie 2013, 12:40
autor: Doczu
agnostic pisze:a w ubiegłym tygodniu kupiłem Fiskarsa x5 i jestem bardzo zadowolony. Na wyprawy jest dla mnie idealna.
No tak. W zeszłym tygodniu kupiłeś, a w tym tygodniu wiadomo już że ideał. No gratuluję.
Ile kubików nią zrąbałeś ?

: 01 kwie 2013, 12:59
autor: Marshall
Agnostic, miałem ten sam dylemat co Ty i po "pomachaniu sobie" obiema siekierkami w sklepie wybrałem X7.

X5 jest fajny, mały, poręczny ale z siekierką on ma tyle wspólnego, co X7 z ułamanym w połowie trzonkiem. Zupełnie nie ma pier[...]nięcia, które siekiera powinna posiadać (fizyka).

Moim zdaniem X7 (i jemu podobne wagowo/rozmiarowo) to najmniejsza siekierka, jaka ma sens. Jak na siekierę i tak jest lekka, do tego mega mała ale dzięki czemu mieści się w środku 20-25 litrowego plecaka. Przytroczyć na zewnątrz również nie jest problemem.

Przykro mi, źle wybrałeś. :(
Ale to tylko moja, subiektywna bardzo opinia.

: 01 kwie 2013, 13:19
autor: agnostic
Doczu pisze:No tak. W zeszłym tygodniu kupiłeś, a w tym tygodniu wiadomo już że ideał. No gratuluję.
Ile kubików nią zrąbałeś ?
Hehe ani jednego kubika nie zrąbałem. Co prawda teściowa mnie wysłała po drewno żebym nową siekierkę wypróbował i 2 kosze cienkich przyniósł tak co by fajnie w piecu można było rozpalić :) Chłopaki nie jestem drwalem, żeby się wypowiadać w tym temacie jako autorytet. Skorzystałem z Waszych opinii i wybrałem najlepszą dla siebie za co wszystkim użytkownikom dziękuję. Pozdrawiam serdecznie

: 01 kwie 2013, 13:38
autor: Doczu
agnostic pisze:Hehe ani jednego kubika nie zrąbałem. Co prawda teściowa mnie wysłała po drewno żebym nową siekierkę wypróbował i 2 kosze cienkich przyniósł tak co by fajnie w piecu można było rozpalić
Ale to nie jest żaden zarzut :mrgreen:
Chodzi o to że by ferować takie wyroki należałoby tochę sprzęt poużywać, a już ideałem byłoby gdyby go pouzywać w konfrontacji z innymi szpejami o podobnym zastosowaniu.
Rozumiem że pierwsze wrażenie masz dobre, ale od razu ideał ? No jeśli tak jest w istocie, to gratuluję, ale jakoś mam mroczne przekonanie, że trochę za wcześnie by używac tak jednoznacznych określeń :)
Dokonałeś wyboru w oparciu o opinie innych (co już się chwali że pofatygowałeś się żeby przeczytać czyjeś wypociny), ale w ostatecznej ocenie liczy się Twoje zdanie poparte pewnym doświadczeniem z terenu. Nie odbierz moich postów jako ataku ad personam. Raczej staram się uzmysłowić Ci, że nie ma się co spieszyć z wydawaniem wyroków :)

: 01 kwie 2013, 19:26
autor: agnostic
Doczu pisze:Nie odbierz moich postów jako ataku ad personam. Raczej staram się uzmysłowić Ci, że nie ma się co spieszyć z wydawaniem wyroków :)
Ok, słowo "ideał" może na tym etapie jest jeszcze nieadekwatne. Nie mniej jednak komunikuję, że jestem bardzo zadowolony :D

: 01 kwie 2013, 20:23
autor: lukasz_sp
Zanim kupiłem X7 miałem okazję pobawić się X5 kolegi w czasie tygodniowego spływu (jedyna siekiera jaką posiadaliśmy). Drobna rada z mojej strony. Uważaj na rękę w czasie rąbania bo można ją sobie zdrowo o np. gałąź obić... trzonek to trzonek nie bez kozery ktoś go wymyślił.

: 20 kwie 2013, 21:10
autor: Doczu
Odgrzebując temat siekier, na ostatnim ExpoHunting w Sosnowcu pojawiła się ze swoim stoiskiem firma Krumpholz http://www.krumpholz.pl/
Bardzo miło zaskoczyły mnie ceny ich asortymentu oraz bogaty asortyment.
Siekiery z wyglądu prezentują się nieźle, a ceny jeszcze lepiej. Np. na targach można było wyhaczyć kutą siekierę 600g z profilowanym trzonkiem jesionowym w cenie 25 zł
Siekierki dobrze osadzone na polakierowanych trzonkach. Znakomita konkurencja dla Romanika.
Gdybyście kiedyś gdzieś widzieli ich produkty proponuję się przyjrzeć. IMO warto.
Na tyle, że swoją Husqvarnę 500 zamieniłem na 600 z Krumpholza.

: 20 kwie 2013, 21:38
autor: wolfshadow
Doczu pisze:Na tyle, że swoją Husqvarnę 500 zamieniłem na 600 z Krumpholza.
A ja piszę się na testowanie.
Ogólnie Doczu, jak zauważyłem zrezygnował z lekkich siekierek i przerzucił się na konkretne z dłuższym trzonkiem, które mniej siły wymagają. Latka lecą... ;-) :mrgreen:

: 20 kwie 2013, 21:58
autor: SmileOn
Ostatnio miałem okazję zmacać w JULA siekierę 850g Wetterling (z dożywotnią gwarancją na głowicę), bardzo spodobał mi się kształt głowicy, dobrze leżała w dłoniach, stylisko ładnie wykonane, szkoda że nie ma możliwości popracowania tą siekierą, ale sprawiała wrażenie porządnej i wygodnej.

: 21 kwie 2013, 05:07
autor: Doczu
wolfshadow pisze:Ogólnie Doczu, jak zauważyłem zrezygnował z lekkich siekierek i przerzucił się na konkretne z dłuższym trzonkiem, które mniej siły wymagają. Latka lecą...
To nie do końca tak - po prostu akurat na Targach Krumpholz nie miał swojej siekierki turystycznej 500g więc za 25 zł to nie będę wybrzydzał o 100g :mrgreen:
Ma ona zastosowanie jako siekierka do plecaka, na jakiś wyjazd w góry gdzie wiem że będziemy biwakować, a ta większa to na biwaki lokalne lub wyjazdy gdy przewiduję, że będzie trochę rąbania.
SmileOn pisze:Ostatnio miałem okazję zmacać w JULA siekierę 850g Wetterling (z dożywotnią gwarancją na głowicę), bardzo spodobał mi się kształt głowicy, dobrze leżała w dłoniach, stylisko ładnie wykonane, szkoda że nie ma możliwości popracowania tą siekierą, ale sprawiała wrażenie porządnej i wygodnej.
Byś się pojawił w Jungli to miałbyś okazję popracować podobną, bo moja Husqvarna niczym poza nazwą nie różni się od tego Wett'sa :)
Zresztą na poprzednim zlocie, co to miał być na wyspie GawroN też miał swoją. To właśnie wtedy mi się ona spodobała.

: 21 kwie 2013, 11:13
autor: SmileOn
Doczu pisze:Byś się pojawił w Jungli to miałbyś okazję popracować podobną, bo moja Husqvarna niczym poza nazwą nie różni się od tego Wett'sa :)
Zresztą na poprzednim zlocie, co to miał być na wyspie GawroN też miał swoją. To właśnie wtedy mi się ona spodobała.


Byście coś rzekli, że się wybieracie do Jungli to pewnie bym się pojawił bo jak nigdy miałem wolny czas.