www.reconnet.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Statystyki  Rejestracja  Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Dobry sposób na...
Autor Wiadomość
Kobra 


Wiek: 24
Dołączył: 21 Maj 2009
Posty: 424
Skąd: Lublin
Wysłany: 2010-04-14, 16:53   

Wezmę kawałek boczku lub swojskiej kiełbachy lub jajka położę, chyba oni to jedzą.
 
 
     
grzesiek26261 

Wiek: 23
Dołączył: 11 Kwi 2010
Posty: 44
Skąd: Grabowiec
Wysłany: 2010-04-14, 16:57   

Poczekajmy na kogoś kto się na tym zna :) Przeczuwam , że Yaktra ma o tym pojęcie :)
_________________
Gdzie zdobywasz swoje doświadczenie ? ...

w terenie ... czy w Internecie ...
 
     
Tomek13 
Tomek Sobecki

Pomógł: 1 raz
Wiek: 23
Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 79
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2010-04-14, 17:52   

Z tym lisem może być różnie.W mrozne zimy gdyby był głodny to by podszedł ale teraz nie wiem.Na sarne można wziąć kilo marchwi i jabłek i podrzucić gdzieś.Osobiśćie wybrał bym polowanie na sarne/dziki masz najwieksze szanse je zobaczyć :-)
_________________
Zapraszam na mojego fanpage
https://www.facebook.com/...467696326836305
lub
http://tomaszsobecki.jimdo.com/ lub www.tomeksobecki.flog.pl
 
 
     
Kobra 


Wiek: 24
Dołączył: 21 Maj 2009
Posty: 424
Skąd: Lublin
Wysłany: 2010-04-14, 18:55   

Wydawało mi się że właśnie na lisa. Postanowiłem że spróbuję na lisa, dzika i sarnę no i jakieś ptaki jak będą. Wezmę trochę siana, jakiś warzyw i kilka warzyw pokroję i po rozrzucam kilkadziesiąt metrów od ambony i może akurat na trafią na siano z warzywami. Na lisa to wywieszę kawałek boczku na sznurku i może akurat podejdzie a może z myszą spróbować? Może bym akurat spróbował mysz złapać i ją do klatki i jak bym już lisowi zrobił fotki to bym go wygonił a myszkę wyniósł w bezpieczne miejsce, tylko że to trochę głupie mi się wydaję.
 
 
     
Abscessus Perianalis 
Dziki Dzik


Pomógł: 8 razy
Wiek: 32
Dołączył: 24 Mar 2010
Posty: 966
Skąd: CK / Wa-wa
Wysłany: 2010-04-14, 19:09   

Hmm, czajnikowanie spoko sprawa, a myślałeś o tym aby pobawić się w tropienie zwierza? Na pewno od razu się nie uda, ale ktoś wrzucił fajną książeczkę dla dzieci o tropach, więc może czas się zacząć dokształcać? Na pewno więcej radochy byś miał z wytropienia niż czajenia się na ambonie. =)
Ja z pewnością przy najbliższej okazji spróbuję poodnajdywać świeże tropy i coś podejść. =)


Żeby mieć pewność co do tego czy coś przypełznie, to trza by wyłożyć żarcie, poodwiedzać to miejsce sprawdzając czy znika, dołożyć, odwiedzić i dopiero wtedy czaić się z aparatem. Wtedy na pewno zwierz się pojawi. Jeśli chodzi o mięso to mam wrażenie, że prędzej popstrykasz foty dzikim psom niż liskowi. =P Zaś pomysł z myszą wydaje mi się średni. =)
_________________
"Żyj tak, aby twoim znajomym zrobiło się nudno, kiedy umrzesz."

"Pokonał ich swoją siłą, poraził skrzeniem, oślepił światłem, ogłuszył rykiem, padł na nich strachem, zmógł mocą po stokroć większą niż ich pospólna siła."

Forumowa Facebookowa Grupa Szturmowa: http://www.facebook.com/groups/160111940703089/
 
 
     
Kobra 


Wiek: 24
Dołączył: 21 Maj 2009
Posty: 424
Skąd: Lublin
Wysłany: 2010-04-14, 19:34   

Wytropiłem siedlisko saren. Były ślady do takich krzaków czy coś i tam legowiska i odchody saren.
Ostatnio zmieniony przez Fredi 2010-04-15, 08:24, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
Abscessus Perianalis 
Dziki Dzik


Pomógł: 8 razy
Wiek: 32
Dołączył: 24 Mar 2010
Posty: 966
Skąd: CK / Wa-wa
Wysłany: 2010-04-14, 19:44   

Można by tam zamontować urządzenie automatycznie nagrywające w podczerwieni np. Ale drogie cholerstwo, a w Polsce pewnie i tak ktoś znajdzie i ukradnie, albo zepsuje.. =P Tak czy siak wiedziałbyś od której strony przyłażą zwykle, w jakich godzinach i mógłbyś zaimprowizować ambonę na drzewie i pocykać niezłe fotki. =) Druga opcja to wyczaić w którą stronę udają się zwykle sarenki, usadowić po zawietrznej kawałek dalej (z drugiej strony legowiska niż strona w którą poszły - trza mieć farta do wiatru i nadzieję, że sarny są tępe i nie nachodzą legowiska od takiej strony, żeby czuć od niego zapach - ja bym tak robił na ich miejscu) i poczekać. =) Metodą prób i błędów byłbyś w stanie sporo doświadczenia tym sposobem zdobyć.
_________________
"Żyj tak, aby twoim znajomym zrobiło się nudno, kiedy umrzesz."

"Pokonał ich swoją siłą, poraził skrzeniem, oślepił światłem, ogłuszył rykiem, padł na nich strachem, zmógł mocą po stokroć większą niż ich pospólna siła."

Forumowa Facebookowa Grupa Szturmowa: http://www.facebook.com/groups/160111940703089/
 
 
     
Kobra 


Wiek: 24
Dołączył: 21 Maj 2009
Posty: 424
Skąd: Lublin
Wysłany: 2010-04-14, 19:56   

Ale martwię się że jak je wypłoszę to już nie wrócą na te siedlisko.
 
 
     
emilw641 


Pomógł: 1 raz
Wiek: 30
Dołączył: 24 Sie 2009
Posty: 82
Skąd: woj. Lubelskie
Wysłany: 2010-04-14, 19:59   

Kobra ale te mięso dla lisa musisz wysoko powiesić jeśli nie ma go od razu zabrać bo u mnie na podwórku lis przeskoczył 2 metrową bramę.
 
     
Kobra 


Wiek: 24
Dołączył: 21 Maj 2009
Posty: 424
Skąd: Lublin
Wysłany: 2010-04-14, 20:08   

To ja wiem, bo jak lisa złapie mięcho to na miejscu go nie zje tylko ucieknie i nie zrobiłbym zdjęcia.
 
 
     
Fredi 
Fredne Zło..


Pomógł: 18 razy
Wiek: 42
Dołączył: 07 Kwi 2008
Posty: 1016
Skąd: Skierniewice
Wysłany: 2010-04-15, 08:30   

po prostu trzeba tak umocować aby się z nim poszarpał i nie mógł całego zabrać.

proponuję dorzucić trochę rybich resztek....na zanętę, wyczują je z daleka :)

i nie żaden boczek, kiełbasa itp.... tylko podroby, nie dość że taniej wyjdzie to jeszcze mają bardziej intensywne zapachy. Zajdź do sklepu mięsnego albo rybnego....
_________________
"Nie sztuką jest umrzeć, znacznie trudniej jest żyć."
 
     
Dąb 


Pomógł: 12 razy
Wiek: 35
Dołączył: 08 Lut 2008
Posty: 959
Skąd: Gorzów
Wysłany: 2010-04-15, 09:29   

O tak zepsute ryby, to dla lisów najlepsze perfumy ;-) . Taki zapach jest stosowany w kostkach na wściekliznę rozrzucanych w lasach. Podobno wyczuwają to z około 800 metrów. Ten zapach przywabia też inne drapieżniki np borsuki, kuny, jenoty.
_________________
www.mjbushcraft.wordpress.com

Cała tajemnica wiedzy puszczańskiej, tkwi tylko i wyłącznie w chęci jej zdobycia. Nie są potrzebne do tego niezmierzone odmęty pierwotnej puszczy. Nie jest potrzebny super sprzęt czy ubranie rodem z kosmicznych technologi. Wystarczy chcieć, oglądać, czytać i próbować. Nie zrażać się niepowodzeniami. Proste - ale to cała tajemnica. Szkoda, że większość adeptów leśnej ścieżki nie potrafi tego zrozumieć...

"Płyń pod prąd - z prądem płyną tylko śmieci "
 
     
Kobra 


Wiek: 24
Dołączył: 21 Maj 2009
Posty: 424
Skąd: Lublin
Wysłany: 2010-04-15, 13:52   

O kurde :shock: no to będzie trzeba skombinować jakieś rybki :)
 
 
     
grzesiek26261 

Wiek: 23
Dołączył: 11 Kwi 2010
Posty: 44
Skąd: Grabowiec
Wysłany: 2010-04-15, 14:29   

Ten pomysł z żywą myszą trochę mnie przeraża ;P ale gdybyś znalazł mysz która zdechła ^^ To mógłbyś ją położyć na widocznym miejscu lekko ją przyczepić , może jakiś myszołów się zakręci ?(chociaż ten pomysł jest bardziej odrażający :/ )
_________________
Gdzie zdobywasz swoje doświadczenie ? ...

w terenie ... czy w Internecie ...
 
     
Tomek13 
Tomek Sobecki

Pomógł: 1 raz
Wiek: 23
Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 79
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2010-04-15, 15:26   

Na myszaka to jakaś wieksza padlina jak już no i nie z ambony.Prędzej cie zobaczy i niepodleci chyba że dobrze sie zasłonisz.A na rybkę może skusić się bielik :-) ale teraz według mnie masz 40% szansy na to że bielk podleci bo poprostu jest za ciepło ale w mrozn zimy jak najbardziej.
_________________
Zapraszam na mojego fanpage
https://www.facebook.com/...467696326836305
lub
http://tomaszsobecki.jimdo.com/ lub www.tomeksobecki.flog.pl
 
 
     
grzesiek26261 

Wiek: 23
Dołączył: 11 Kwi 2010
Posty: 44
Skąd: Grabowiec
Wysłany: 2010-04-15, 17:22   

Chwilka Kobra mieszka w okolicach Lublina ? :) Ja mieszkam na północnej Lubelszczyźnie i z tego co się uczyłem to Bielik nie występuje na terenach Lubelszczyzny . Szybciej tutaj o sokoła czy myszołowa :)
_________________
Gdzie zdobywasz swoje doświadczenie ? ...

w terenie ... czy w Internecie ...
 
     
Kobra 


Wiek: 24
Dołączył: 21 Maj 2009
Posty: 424
Skąd: Lublin
Wysłany: 2010-04-15, 17:40   

no ja nie mówiłem o bieliku :) na ptakach się tak dobrze nie znam.
 
 
     
grzesiek26261 

Wiek: 23
Dołączył: 11 Kwi 2010
Posty: 44
Skąd: Grabowiec
Wysłany: 2010-04-15, 17:46   

Ja mówiłem to do Tomka13 :) Takie małe wytłumaczenie dlaczego na Twoich terenach Bielik nie da się skusić ;P
_________________
Gdzie zdobywasz swoje doświadczenie ? ...

w terenie ... czy w Internecie ...
 
     
Tomek13 
Tomek Sobecki

Pomógł: 1 raz
Wiek: 23
Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 79
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2010-04-15, 17:54   

Wystepuje ale jest go bardzo mało około 35-40 w twoim województwie tak winika z obliczeń Koo(Komitet Ochrony Orłów) http://koo.free.ngo.pl/bielik.php jak jest gdzieś spore jeziorko to podleci :-) jak bedzie głodny
_________________
Zapraszam na mojego fanpage
https://www.facebook.com/...467696326836305
lub
http://tomaszsobecki.jimdo.com/ lub www.tomeksobecki.flog.pl
Ostatnio zmieniony przez Tomek13 2010-04-15, 17:58, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
grzesiek26261 

Wiek: 23
Dołączył: 11 Kwi 2010
Posty: 44
Skąd: Grabowiec
Wysłany: 2010-04-15, 17:56   

No właśnie tak małe ilości są po prostu nie możliwe do spotkania :) Podejrzewam , że "mieszkają" one w jakichś parkach krajobrazowych czy rezerwatach itp. Tam mają ciszę i sporo zwierzyny :)
_________________
Gdzie zdobywasz swoje doświadczenie ? ...

w terenie ... czy w Internecie ...
 
     
Tomek13 
Tomek Sobecki

Pomógł: 1 raz
Wiek: 23
Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 79
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2010-04-15, 17:59   

Możliwe. Ja spotkałem u mnie rzadką rybitwę, która występuje tylko nad morzem.
_________________
Zapraszam na mojego fanpage
https://www.facebook.com/...467696326836305
lub
http://tomaszsobecki.jimdo.com/ lub www.tomeksobecki.flog.pl
Ostatnio zmieniony przez Tomek13 2010-04-15, 18:07, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
     
grzesiek26261 

Wiek: 23
Dołączył: 11 Kwi 2010
Posty: 44
Skąd: Grabowiec
Wysłany: 2010-04-15, 18:04   

Tylko nad morzem ? Nie wiem ale na moich terenach są rybitwy ... Nie wiem czy to na pewno te ptaki ale każdy je tak nazywa w moich okolicach ... Zawsze latały nad zbiornikami wodnymi często w takich w , których ryby nie żyły :d
_________________
Gdzie zdobywasz swoje doświadczenie ? ...

w terenie ... czy w Internecie ...
 
     
yaktra 
tropiciel/ fotograf


Pomógł: 5 razy
Wiek: 57
Dołączył: 05 Kwi 2010
Posty: 833
Skąd: z krainy szaraka
Wysłany: 2010-04-16, 06:05   

Cytat:
Poczekajmy na kogoś kto się na tym zna :) Przeczuwam , że Yaktra ma o tym pojęcie :)


Nie powiem, że się znam ale sposób jest dość prosty. Podgrzej w garze jeszcze w domu "mięsko" zawiń w folię i niech sobie gnije do czasu aż będziesz chciał zanęcić. Skombinuj rurę długości 50/70 cm ( plastikową ) o średnicy 15/ 20 taką jak stosuje się do kanalizy.
Wkop ją w ziemię tak aby wystawała nad gruntem jakieś 10 cm. Poczekaj dobę aby grunt przestał śmierdzieć człowiekiem. Wrzuć ( oczywiście odwiń z folii ) to mięso do rury rano a wieczorkiem zrób zasiadkę...
:mrgreen:
_________________
Okiem naszych obiektywów http://yaktrafotografia.jimdo.com/
 
     
Fredi 
Fredne Zło..


Pomógł: 18 razy
Wiek: 42
Dołączył: 07 Kwi 2008
Posty: 1016
Skąd: Skierniewice
Wysłany: 2010-04-16, 09:23   

Po pierwsze - Tomek13: Rybitwa występuje dość powszechnie nad zbiornikami wodnymi i większymi rzekami.

Po drugie - godzinę wschodu słońca można sprawdzić w internecie, posłuchać w radiu, sprawdzić empirycznie przez wcześniejsze otwarcie oczu!

Po trzecie - do rozmów prywatnych i pieprzenia o głupotach jest PW albo komunikatory (także przez PW podajemy ew. namiary, a nie przez forum)

Po czwarte - mniej słów i postów a więcej informacji i niepowtarzajcie tego co już zostało podane.
_________________
"Nie sztuką jest umrzeć, znacznie trudniej jest żyć."
 
     
yaktra 
tropiciel/ fotograf


Pomógł: 5 razy
Wiek: 57
Dołączył: 05 Kwi 2010
Posty: 833
Skąd: z krainy szaraka
Wysłany: 2010-04-16, 14:47   

Tomek13 napisał/a:
Ja spotkałem u mnie rzadką rybitwę,


Jeśli mówisz Tomku o Rybitwie to określ jej gatunek ( np. rzeczna ) bo robi się z tego, jak widzisz, zamieszanie.
Od dobrych siedmiu lat obserwujesz ptaki ( tylko nie wal focha ) a pojechałeś w tym poście na skróty i masz za swoje.

Fredi napisał/a:
Rybitwa występuje dość powszechnie nad zbiornikami wodnymi i większymi rzekami.


Tu również powinieneś podkreślić, że jeszcze parę lat temu to było ( prawie ) pustkowie przyrodnicze. Bo skąd Fredi może wiedzieć, że masz na myśli Klucki Ostrów.

Ad Fredi;
Teren o którym mowa to od niedawna część Parku Krajobrazowego Doliny Dolnej Odry.

Uchwała Nr L/708/94
z dnia 16 maja 1994r.
Fragment ustawy to;
par. 7

Uznaje się za użytek ekologiczny pod nazwą “Klucki Ostrów” obszar w mieście Szczecinie, dzielnica Prawobrzeże o powierzchni 49,7 ha, obejmujący działkę geodezyjną nr 2 w obrębie 171/1 Dąbie.

Celem powołania użytku ekologicznego “Klucki Ostrów” jest ochrona wyspy z naturalnym zespołem roślinności łęgowej na terenie zalewowym, sąsiadującym z Parkiem Krajobrazowym Dolina Dolnej Odry.

W prostym tłumaczeniu brzmi to miej więcej tak;
od 1948 do 2000 r Fabryka Włókien Sztucznych " Chemitex Wiskord niszczyła teren o średnicy kilku ( jak nie kilkunastu ) kilometrów. Gatunki ptaków które pojawiły się po jej upadku fascynują i cieszą wszystkich tu mieszkających.
SORY, że odbiegłem od tematu.

Pozdrawiam, R.
_________________
Okiem naszych obiektywów http://yaktrafotografia.jimdo.com/
Ostatnio zmieniony przez yaktra 2010-04-16, 15:15, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 11